Nasza historia
Twoja praca jest skończona.
Należy Ci się zapłata.
RELEASE zaczął się blisko domu. Mam kontakt z twórcami UGC z mojego najbliższego otoczenia — i im więcej słucham, tym wyraźniej widzę, że problem jest znacznie większy, niż mi się wydawało.
Twórca kończy pracę. Dostarcza wartościowy materiał — coś, o co poprosiła marka, coś, co pójdzie w prawdziwych kampaniach. A potem czeka. Trzydzieści dni, czasem dłużej. Czasem raz za razem przypomina się marce. Czasem zostaje po prostu zignorowany.
To nie powinno być normą.
RELEASE istnieje po to, żeby usunąć to tarcie. Przesyłasz gotową pracę, klient ogląda podgląd, płaci — i dopiero wtedy oryginał się odblokowuje. Zapłata przestaje być czymś, za czym gonisz po dostawie. Staje się częścią dostawy.
Żadnych faktur ginących w skrzynkach. Żadnego „przerobimy to w następnym cyklu”. Żadnej niezręcznej trzeciej wiadomości z przypomnieniem. Po prostu: udostępnij, odbierz zapłatę, dostarcz.
Mehdi J.
Założyciel, RELEASE
Do startu nie trzeba konta.